
Plotki w pracy – jak sobie z nimi radzić?
Plotka powstaje tam, gdzie nie ma komunikacji. Sekrety i niewiadome przyczyniają się do jej powstawania, z kolei rzetelna informacja sprzyja jasnym sytuacjom. (Fot. iStock)
Awansujesz, romansujesz, masz dziwne koneksje. Naprawdę? Nie, tylko według plotki w pracy. Co z nią robić?
Firma to rodzaj dżungli, której mieszkańcy eliminują zagrożenie w postaci lepszych i mądrzejszych i chcą zbudować własne imperium. – A jednym z najskuteczniejszych narzędzi, które temu służą, jest właśnie plotka – twierdzi socjolożka Agnieszka Gawkowska.
Jak odbieramy plotki? Zależy, kogo dotyczą. – Wiadomości o danej osobie będziemy filtrować negatywnie nie tylko, gdy jej nie lubimy, ale też, gdy jest dla nas niewygodna. I odwrotnie: pozytywnie filtrujemy plotki w przypadku osób, z którymi współpraca przynosi nam przyjemność lub korzyści – mówi Gawkowska.
Gdy mowa o osobach, które nie są nam ani specjalnie wrogie, ani wyjątkowo przyjazne – na interpretację plotki o nich ma wpływ sytuacja prywatna, skojarzenia, stabilizacja psychiczna i emocjonalna i to, w jakim jesteśmy nastroju, kiedy dociera do nas informacja. – Plotka dostarcza pewnej wiedzy, którą jednak musimy po swojemu zrozumieć – tłumaczy socjolożka. – Często nieświadomie bierzemy własne skojarzenia za fakty.
Istnieją osoby, które traktują plotkę jak narzędzie do osiągania celów: dodają lub odejmują fragmenty informacji, żeby mieć na nią monopol. Dzięki temu są najlepiej poinformowane w firmie. – Są to zwykle osoby o niskim poczuciu własnej wartości lub mało interesującym życiu, więc starają się żyć życiem innych, dodać sobie znaczenia znajomością „ważnych faktów”. Czasem mają duże kłopoty w domu, więc cudze problemy ich relaksują – podsumowuje Gawkowska.
Taki jest wstęp do tekstu. Ciekawie się zapowiada? Kliknij poniżej, a otworzy się LINK z tekstem:



